Hipnoza i trans – Lekcja 4

Cześć. 

Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniej lekcji, dziś porozmawiamy sobie o systemach reprezentacyjnych oraz o predykatach z nimi związanych. To dziwnie brzmiące słówko nie ma nic wspólnego z, mówiąc kolokwialnie „pierdyknięciem” komuś na przykład. Na 100% nie wiąże się też z „pierdnięciem”, jakkolwiek byś to zagadnienie, gdzieś tam we własnej głowie sobie umieścił. Predykaty są bardzo przydatne i nie tylko w kontekście hipnozy, ale w dużo szerszym spektrum. Czy tak jest w rzeczywistości, odpowiesz sobie na koniec tej lekcji.

Zanim do konkretów przejdziemy, jeszcze dość istotna informacja dla Ciebie. W tej i kilku kolejnych lekcjach, pojawi się niestety, albo i stety, fachowe nazewnictwo. Zastanawiałem  się tworząc te lekcje, czy „iść ta drogą”, czy może to sobie darować i wybrać prostszą formułę przekazywania wiedzy. Uznałem jednak, że rzeczy trzeba nazywać tak jak się nazywają ( nawet gdy brzmią „naukowo”), po to między innymi, żebyś wiedział o czym ktoś mówi. Po to też, żeby mieć wspólny mianownik, bo być może ktoś znający temat, będzie słuchać Ciebie i chciałby wiedzieć o czym ” do niego rozmawiasz”, itd. Oczywiście na własny użytek nikt Ci nie zabrania stworzyć swojego „nazewnictwa”, bo kto bogatemu zabroni:). To tyle tej dygresji i lecimy dalej.

Czym więc one są, te predykaty? Niestety znów magii nie będzie, gdyż są to tylko słowa, których Twój słuchacz używa do opisywania różnych procesów. Mogą to być na przykład czasowniki, przymiotniki czy przysłówki. Dobrze jest posiadać wiedzę na ich temat, bo ułatwia to bardzo, rozpoznanie systemu reprezentacji, który jest w danym kontekście, używany przez Twojego słuchacza do przetwarzania informacji. Mówiąc jeszcze prościej, jeśli znasz predykaty drugiej osoby, i sam zaczynasz takich używać, to dzięki temu, dużo szybciej dopasowujesz się do swojego klienta. I tyczy się to poziomu nieświadomego i świadomego. Przecież wiadomo nie od dziś, że ludziom łatwiej się porozumiewa  gdy „nadaje się na jednej fali” prawda.

I zapamiętaj sobie jeszcze to, że nie istnieje coś takiego, że ktoś jest tylko i wyłącznie „wzrokowcem” czy też „słuchowcem”. Tak się po prostu nie da. Oczywiście zakładam, że ktoś ma zdrowe te zmysły. Trudno by było być komuś niewidomemu „wzrokowcem”, w ogólnym rozumieniu, chociaż wiadomo, że żeby widzieć oczy nie są nam potrzebne :). Generalnie wszystko zależy od kontekstu, w którym się znajdziesz. Twoja uwaga będzie wtedy bardziej skierowana na odbiór bodźców wzrokowych, słuchowych czy też tych płynących z odczuć w ciele. Bo dla przykładu bądź „wzrokowcem” w pokoju bez okien i przy zgaszonym świetle :). Powodzenia.

Podstawowe systemy reprezentacji mamy trzy: system wzrokowy, słuchowy i kinestetyczny. Teraz pokrótce o każdym z nich i oczywiście z przykładami.

1.Wzrokowy system reprezentacji – jak nazwa wskazuje, odnosi się do zmysłu wzroku. Występuje on w trzech rodzajach:

  1. System wizualny zewnętrzny, odnosi się do procesu patrzenia na zewnątrz; ( jesteś w tu i teraz i patrzysz w czasie rzeczywistym, tam gdzie cię „oczy poniosą”)
  2. System wizualny wewnętrzny (przypominany), odnosi się do procesu sięgania  i przetwarzania wewnętrznego; ( czyli po polsku mówiąc są to obrazy w twojej głowie, różnych zdarzeń z przeszłości)
  3. System wizualny konstruowany, to ten, który odnosi się do procesu kreowania obrazów czegoś, czego dana osoba nigdy wcześniej nie widziała; (prościej mówiąc to obrazy z przyszłości tej dalekiej i tej bardzo bliskiej, które tworzy Twój umysł).

No i teraz przykłady tych „słynnych” predykatów „wzrokowych”. Czyli słówek opisujących wzrokowy system reprezentacji.

-widzieć, patrzeć, spoglądać, ciemny, jasny, pokazywać, oglądać, przeglądać, świetlisty, widoczny, obrazować, pojawić się, perspektywa, panorama, iskrzyć, gapić się, zobaczyć, zaobserwować, kąt, dojrzeć, migoczący, pole widzenia, lśniący, oświetlać, zamglony itp.

2.Słuchowy system reprezentacji – odnosi się oczywiście do zmysłu słuchu. System ten funkcjonuje na kilka sposobów:

  1. Audytywno-tonalny odnoszący się do ludzkiej zdolności do słyszenia i odróżniania różnego rodzaju dźwięków. Dzięki niemu możesz  dokonywać rozróżnień tonu, tempa i głośności dźwięku. Możesz też wykryć jego kierunek i lokalizację.
  2. Audytywno-cyfrowy odnosi się do słów, z tym, że chodzi tu wyłącznie o dialog wewnętrzny i zewnętrzny. Ten podsystem funkcjonuje najczęściej gdy porządkujemy rzeczy, klasyfikujemy doświadczenia, podczas analizy i nadawania sensu. Również występuje przy planowaniu, podsumowywaniu czegoś, rozumowaniu i wyciąganiu wniosków i konstruowaniu uogólnień. 

Zestaw przykładów poniżej:

– słyszeć, mówić, rozmawiać, opowiadać, dyskutować, śpiewać, tonować, wygłaszać, opisywać, hałasować, krzyczeć, wydawać dźwięk, szeptać, przemawiać, brzmieć, cichy, głośny, brzmieć, brzęczeć, słuchać, śpiewać, tempo, stroić, huczeć, wydzwaniać, chwalić, głośność, akord, melodyjny, wyrazić, uciszać, itp.

3.Kinestetyczny system reprezentacji – odnosi się odczuć płynących z ciała, dotykowych i wewnętrznych, które dostarczają danych przy doświadczaniu. Kinestetyka może być reprezentowana w kilku formach:

  1. Zewnętrznej, jak w przypadku odczuć doświadczanych przez skórę (np. temperatura, nacisk, wilgoć);
  2. Odczuć doświadczanych wewnętrznie. Czyli takich jakimi dla przykładu mogą być słynne „motylki w brzuchu”, albo inna „gula w gardle”.

Porcja przykładów:

– czuć, dotykać, temperatura, chłodny, ciepły, iść, chwytać, pchać, złapać, trzymać, skręcać, ciężko, lekko, sztywny, giętki, elastyczny, gorący, chłodny, zimny, miękki, twardy, szorstki, uczucie, gładki, płynący, mrowić, obejmować, wilgotny, suchy, mokry, waga, łaskotać, złapać itp.

Masz podanych sporo przykładów predykatów w trzech systemach reprezentacyjnych. Żeby sobie poćwiczyć dopisz sobie po na przykład 10 słów i fraz, których tutaj nie wymieniłem. I mam na myśli 10 słów, w każdym z systemów reprezentacyjnych.

Na dzisiaj wystarczy. I zdaję sobie sprawę, że było trochę „naukowo”, w sensie nazewnictwa. Natomiast myślę, że na podstawie przykładów już wiesz, że strasznie to, to tylko wygląda.

W kolejnej lekcji będzie o języku. Nie tym w ustach, tylko o lingwistyce.

Pozdrawiam

Jacek.