Hipnoza i trans – Lekcja 3

Lekcja 3

        Trzecia lekcja właśnie przed Tobą i zaczniemy od bardzo ważnej kwestii, którą jest wewnętrzny stan hipnotyzera. Element często pomijany w publikacjach a niezwykle istotny. To zagadnienie w bardzo wysokim stopniu decyduje o Twoim sukcesie, dlatego chcę Ci zwrócić szczególną uwagę na tą materię.

W połowie lat 90, gdy pierwszy raz byłem na szkoleniu z hipnozy, uczyłem się jej nie mając bladego pojęcia, jak to jest być w stanie zmienionej świadomości. Przez całe szkolenie w „oficjalny” trans, były wprowadzone tylko te osoby, które zostały poproszone na środek sali i występowały jako „demo”.

Można to porównać trochę do uczenia kogoś jeżdżenia samochodem, opowiadając mu tylko o tym, jak to jest siąść za kierownicą i prowadzić samochód, nie dając mu jednocześnie odczuć tego, jak to jest w rzeczywistości na drodze. Dlatego bardzo istotne jest to, żebyś TY, jako hipnotyzer, znał dokładnie ten stan. Żebyś był w nim wielokrotnie. Musisz oswoić się z nim i nauczyć się go kontrolować. Do dobrego prowadzenia ludzi w tym stanie umysłu potrzebujesz być w transie. Wskazane więc jest, żeby mieć nad tym kontrolę, a nie gdzieś popłynąć, albo odpłynąć, by nikt nie mógł Ciebie znaleźć.

Najprostszą i sądzę, że najszybszą metodą nauki transu, byłoby udać się do kogoś, kto profesjonalnie zajmuje się hipnozą, by ten wprowadził Cię w trans. Żebyś mógł go „dotknąć”. Można by też nagrać taką sesję, żeby później z niej korzystać. Inna opcja to znalezienie poradników do samodzielnego treningu. To metoda dłuższa niestety od poprzedniej, a dodatkowo  istnieje niebezpieczeństwo, że mogą pojawić się błędy, których nikt nie skoryguje w trakcie Twojej nauki.  

Być może zaczynasz zastanawiać się, po co masz wchodzić w trans, jeśli to Ty jesteś hipnotyzerem. Otóż, gdy wygenerujesz w sobie ten stan umysłu, to on, dzięki neuronom lustrzanym, zostanie odebrany przez osobę z którą będziesz i ona będzie za Tobą podążać. Jeśli wcześniej opanujesz wchodzenie w trans, to istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że Twój klient będzie w takim samym stanie umysłu jak Ty. Dlatego zaznaczałem to wcześniej, że musisz potrafić go kontrolować. Tym bardziej, że masz kilka elementów, które należy połączyć w spójną całość.

Będziesz prowadzić taką osobę w zmienionym stanie świadomości, musisz pamiętać o celu do jakiego dążysz, musisz mieć uruchomioną własną kreatywność, bo będziesz mówić  do drugiego człowieka i będziesz reagować na zmiany, jakie będą zachodziły podczas waszej wspólnej pracy. Do tego jeszcze to, o czym pisałem w pierwszej lekcji, czyli ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA DRUGIEGO CZŁOWIEKA.

Na początek wystarczy. 🙂

Po czym rozpoznasz, że ktoś jest już w transie? W miarę jak będziesz nabierać doświadczenia w tym zakresie i będziesz podwyższać poziom swoich kompetencji, coraz łatwiej będziesz rozpoznawać stan. W początkowym okresie Twojej nauki wystarczy     w zupełności, że Twoją uwagę skierujesz na takie elementy jak:

  • zwolnienie procesu oddychania,
  • rozszerzone źrenice przy otwartych oczach,
  • bezwład kończyn,
  • wolne mówienie,
  • zamknięcie powiek albo bardzo szybkie trzepotanie nimi,
  • szybkie ruchy gałek ocznych przy zamkniętych powiekach.

Jak mówić, żeby osiągać jak najlepsze efekty? Dwa najważniejsze elementy, o których należy pamiętać, to RYTM, w jakim mówisz oraz TON Twojego głosu. I jedno i drugie jest do wyćwiczenia oczywiście, i jeśli włożysz w to odpowiednią ilość pracy, jej rezultaty naprawdę Cię zaskoczą.

            Jeśli o RYTM chodzi, to pewnie miałeś w życiu okazję być w kościele albo słuchać jakichś polityków w telewizji. Pamiętasz pewnie jak oni mówią. Mało istotne jest to, co, ale ważny jest sposób, w jaki oni przemawiają. Człowiek od razu w trans zapada:). Podobnie dziennikarze, którzy relacjonują różne wydarzenia. Tylko Ci mają inny cel w tym co robią i mówią dość szybko. To oczywiście nie zmienia faktu, że podczas przekazu jednych i drugich występuje rytm i występują pauzy. Dobrym wyjściem będzie, gdy posłuchasz jakichś nagrań  z hipnozą związanych ( nie koniecznie mają to być wywiady na temat hipnozy) i po prostu naśladuj rytm. Włącz sobie muzykę jakąkolwiek i mów w jej rytmie. Najlepszym wyborem  na początek będą wolne utwory, bo wskazane jest, żeby mówić wolno. Im więcej będziesz ćwiczyć w taki sposób, tym szybciej to wejdzie Ci to w krew i stanie się nawykiem całkowicie naturalnym.

           TON też ważny element. Mało kto chciałaby słuchać kogoś, kogo głos jest piskliwy albo skrzeczący jak stara szafa. Mam świadomość tego, że ludzie rodzą się z określonymi predyspozycjami w tym zakresie, ale jak wcześniej wspomniałem, to można wyćwiczyć. Generalnie przyjemniej jest słuchać niższych tonów. Dlatego staraj się mówić z dołu brzucha, bo w tym miejscu jest jego moc. „Oddychanie przeponowe” jest na to dobrą receptą. Musisz oddychać, mając rozluźnione mięśnie brzucha i wdychać powietrze przez usta. Taki oddech powoduje to, że powietrze wpada najpierw do dolnych, potem do wyższych części płuc i rozszerza klatkę piersiową.  

            Gdy będziesz ćwiczyć te zdania, wypowiadaj się w taki sposób, jakbyś wypowiadał je w trybie oznajmującym czy rozkazującym. Nawet wtedy, gdy te zdania są pytaniami (gdy zadajesz pytania, końcówka pytania jest modulowana w górę). Słuchaj głosów, którymi sama lub sam byś chciał, by ktoś Cię hipnotyzował i naśladuj je. Ćwicz to po prostu i baw się przy tym. Gdy będziesz ćwiczyć, z coraz większą łatwością będzie Ci to przychodziło. Będziesz coraz bardziej pewny siebie, a to też będzie Cię wspomagało w tym, by głos był coraz bliżej tego celu, który chcesz osiągnąć. Dodatkowo możesz zapoznać się z informacjami dostępnymi na temat emisji głosu.

            Na dzisiaj tyle. W kolejnej lekcji będzie o systemach reprezentacyjnych. Czym są i do czego służą.

Pozdrawiam.

Jacek