O drzewie.

Słoneczny dzień, piękna zielona polana. W powietrzu unoszą się motyle, ptaki fruwają dookoła korzystając z wolności i z otulającego ich wiatru. Chmury pieszczą słońce, a ono odwdzięcza się im przebijając ciepłymi promieniami ich mięciutkie brzuszki.
Wszystko było takie spokojne i ciche, i w ten cudowny wiosenny dzień w powietrzu krążyła drobina. Tańczyła, wirowała, bawiła się. Czuła się tak swobodna, beztroska, cieszyła się, ale krążący w okolicy wiatr miał w stosunku do niej własne plany. I ułożył delikatnie drobinę pośród źdźbeł soczyście zielonej trawy i powiedział do niej. „Zaczekaj chwilę drobino, zatrzymaj się na chwilę i proszę połącz się z ziemią”. Drobina spełniła prośbę wiatru i przytuliła się do ziemi i zrobiło się jej tak błogo, tak spokojnie, że    drobina zapadła   w  cudowny  sen. I śniła  o  wietrze, o  słońcu i  o  wodzie.

Czytaj cały artykuł