Jak głupi do sera.

Ze śmiechem należy się obchodzić ostrożnie: jest zaraźliwy.

Witaj,

Dziś, kiedy słońce jest tak pełne i mam okazję zażywać kąpieli w jego promieniach, piszę ten artykuł właśnie dla Ciebie. Opowiem o czymś, co stanowi źródło szczęśliwego, pełnego i spełnionego życia. I będzie to niejako zaprzeczenie kilku mitów, m. in. tego, że życie trzeba brać na serio i że są sytuacje, w których powaga to obowiązek. O czym więc będzie tym razem?

Będzie o szczerym, bezgranicznym śmiechu i uśmiechu, który nadaje codzienności barw. Zaczynamy?

Poznaj teraz kilka zabawnych faktów.

Po co nam tak w ogóle śmiech?

Ta umiejętność szczerego śmiechu i uśmiechu jest moim zdaniem jednym z podstawowych warunków nawiązywania z ludźmi jakichkolwiek relacji. Bo kto lubi ponuraków z wieczną „chmurą burzową” nad głową i piorunami w oczach? Pomyśl sam, kogo wolisz: nowo poznaną osobę o promiennym uśmiechu na twarzy, która rozmowę z Tobą rozpoczyna anegdotą, co sprawia, że dopisuje Ci świetny humor, czy może osobę z kamiennym wyrazem twarzy i zachowaniem tak sztywnym, że czuć od niej oddech Królowej Śniegu? Wybór należy do Ciebie

Ja osobiście uwielbiam się śmiać i uśmiechać się do ludzi. Czasem doświadczałam sytuacji, które na pozór nie dawały mi powodu ani do uśmiechu, ani do śmiania się. Wtedy tym bardziej dawało mi to powód do takiego pozytywnego zachowania. Dlaczego? Zapraszam do ćwiczenia. Przypomnij sobie naprawdę trudną sytuację z Twojego życia zawodowego czy prywatnego. Masz? A teraz zamień ją w kabaret. Niech uczestniczący w niej ludzie mają śmieszne stroje lub oglądaj ją przez pryzmat komizmu Jasia Fasoli. Albo po prostu zacznij się śmiać, nawet jeśli będzie to na początku sztuczne.

I jakie masz odczucia?

Śmiech neutralizuje negatywne emocje oraz sprawia, że znika stres. Kolejną zaletą tego, co potocznie nazywamy rechotem jest to, że jest on warunkiem istnienia w nas efektywnej kreatywności i twórczego myślenia. Brałam kiedyś udział w eksperymencie. Było to za czasów moich studiów. Podczas zajęć praktycznych nasza studencka grupa była podzielona na dwa zespoły. Każdy zespół miał wymyślić plan kampanii reklamowej, hasło przewodnie i tekst reklamy. Przedmiotem, jakim się zajmowaliśmy były zapałki… Przyznasz, że dość ciekawy produkt do reklamowania. Jedna grupa miała powiedziane, że ma do tego podejść bardzo poważnie, że to na wagę zaliczenia przedmiotu. Druga natomiast miała podejść do tego na luzie, bawić się śmiesznymi pomysłami, by zdobyć wysoką ocenę. Ja miałam przyjemność być w grupie drugiej. Efekt był taki, że osoby z pierwszej grupy zaproponowały kilka pomysłów i plan kampanii, ale obraz zamęczonych, ledwo żywych studentów po 3 h pracy nie był zbyt ciekawy. A my, no cóż, bawiliśmy się świetnie, biorąc pod uwagę to, że powstały takie hasła jak: „Zapal mnie, będę płonąć do Ciebie”, czy „Miedzy nami może iskrzyć”. Bilans naszej trzygodzinnej pracy był następujący: 12 kartek z pomysłami hasłowymi, 2 kampanie reklamowe, i 6 osób potrzebujących interwencji lekarza z powodu nieustającego śmiechu, który utrzymywał się jeszcze przez 3 dni i był wywoływany wyciągnięciem zapałki.

Właśnie o to tu chodzi!

Bez radości i śmiechu nie można mówić o samorozwoju, intuicji, a już na pewno o kreatywności. To właśnie śmiech wywołuje również w Tobie te emocje, które sprawiają, że masz lepsze pomysły, łatwiej podejmujesz ryzyko, a drobne porażki dają powód do uśmiechu i dalszego działania. Dla mnie sukces i kreatywna inicjatywa to zrównoważenie trzech energii: siły, dążenia do celu i radości. I o ile pierwsze dwie są powszechnie zachowywane w działaniach u większości z nas, o tyle energia, radość i śmiech jest często zaniedbywana. Ja mówię, że życie jest zbyt niesamowite i piękne, by brać je na serio – powaga jest dla ludzi bez wyobraźni, a sukces jest dla tych, którzy umieją się śmiać nawet z własnej klęski. Z czego można się śmiać? Śmiać można się z wszystkiego, zaczynając oczywiście od siebie. Zdarza mi się popełniać jakieś gafy. I to jest piękne, bo one dają mi powód do nieprzerwanego śmiechu. I Ty też na pewno masz na swoim koncie jakieś wpadki. Popatrz na nie z uśmiechem, zobacz z perspektywy czasu, jakie były zabawne  Czasem powód do szczerego rechotu dają nam banalne rzeczy. Zobacz sam:

I jak jest z Twoim humorem? I Ty możesz być taki, jak ten mały człowiek. Znajdź to, co Cię śmieszy i miej to zawsze przy sobie. No chyba, że jest to słoń w balerinkach… W takim wypadku – dla dobra ogółu – proponuję, byś miał tą rzecz jedynie w pamięci…

A może pomimo moich przykładów jakoś nadal nie wiesz, dlaczego każdego dnia miałbyś suszyć zęby lub wydawać z siebie dziwne dźwięki, zwane śmiechem? I w ogóle… o co mi chodzi? A chodzi o radość z życia i śmiech, który powoduje, że w Twoim organizmie wydzielają się hormony szczęścia – endorfiny. Może Cię zaskoczę, ale nawet myślenie o śmiechu powoduje wydzielanie w niewielkich ilościach właśnie tego hormonu. Jakie jeszcze mamy korzyści ze śmiechu? Śmiech poprawia wydolność płuc, ma właściwości przeciwbólowe, gdyż wydzielane podczas śmiechu beta-endorfiny uśmierzają ból. Mało? To powiem Ci jeszcze, że śmiech jest doskonałym ćwiczeniem na mięśnie brzucha, piersi, ramion i szyi. Dawkowanie go często i w odpowiednio dużych ilościach na zawsze nastawia pozytywnie do życia, nieustannie i efektywnie pobudza umysł do szukania możliwości i kolejnych zapalników, czyli powodów do szczęścia.

Dlaczego warto się śmiać?

Po to, by mieć w sobie radość, pozytywne spojrzenie na życie, by widzieć możliwości tam, gdzie inni widzą tylko powagę i bariery. Śmiać się, by mieć dobre samopoczucie i oglądać świat przez różowe okulary. Bo znacznie łatwiej jest rozpoczynać dzień uśmiechem na twarzy i kończyć go wieczornym śmiechem…

Więc śmiej się i baw życiem tak mocno jak tylko potrafisz!

Joanna L.