Czy w dżemie siła drzemie czy może w WIZUALIZACJI ?

Cześć…

Człowiek,  każdego dnia, gdy tylko się obudzi zaczyna zdobywać doświadczenie,  jeśli tego chce oczywiście, bo można przecież w życiu ciągle spać albo z pełnym zaangażowaniem  oglądać w kablówce „fascynujące” seriale brazylijskie.

Jeśli taki człowiek ma dzieci, to one dnia któregoś osiągają wiek „dorosłości”. Tak też wiele lat temu było w moim przypadku i moje dziecię starsze, wymyśliło sobie prezent na 18- te urodziny. Otóż chciał kurs prawa jazdy. I tak się wydarzyło, że po części teoretycznej mój syn rozpoczął część praktyczną kursu. Z czym to się je, to wie tylko ten, kto miał możliwość bycia w tym doświadczeniu. Po którejś z pierwszych lekcji, zapytałem go czy już mu idzie coraz lepiej. Mina, którą mi zaprezentował, wskazywała na to, że nie koniecznie tak musi być. Porozmawialiśmy sobie trochę na ten temat, że w końcu nie od razu Rzym zbudowano i że to tylko kwestia czasu i zdobycia odpowiedniej ilości doświadczenia, bo przecież ani Michael Shumacher ani Robert Kubica nie od razu zostali mistrzami kierownicy.

Czytaj cały artykuł