W krzywym zwierciadle pracowitości.

Witaj,

Na tapczanie siedzi leń, nic nie robi cały dzień… Czyżby? A może jednak robi?

Dziś porozmawiamy o tym, co być może jest i Twoim celem. Jeśli nie, to może przynajmniej gdzieś w duszy chciałbyś zrobić tak, by odpoczywać, leniuchować, a sukces stał się i tak mimo wszystko Twoją codziennością.

Ileż ja razy słyszałam, że „bez pracy nie ma kołaczy”, że sukces i osiągnięcie wymarzonych celów wymaga ogromnego nakładu czasu, działania i zaangażowania – morderczej wręcz pracy. I możesz tu powiedzieć: „No właśnie!!! Gdzie tu więc czas na lenistwo? Trzeba się narobić i tyle…”

Wielokrotnie słyszę od moich znajomych, którzy mają za sobą już spektakularne sukcesy, a przed sobą jeszcze większe możliwości, że wszystko to, co mają osiągnęli przez lenistwo. Niemożliwe? A właśnie, że tak…

Bo nie w ilości siła, a w jakości, nie w rozproszeniu, a w skupieniu swoich wysiłków. Jak to zrobić?

Zapraszam do zabawy!

Nie wiem, jakim typem człowieka jesteś. Może masz charakter przysłowiowej mrówki, która pracuje dla dobra ogółu, wierząc w tworzenie rzeczy wielkich, poświęcając swój cały czas na ciężką pracę i wysiłek. I być może nie masz z tego tyle, ile byś chciał. A może jesteś typem niedźwiedzia, który leniuchuje przez większość swojego czasu, a ma się świetnie i w dodatku zawsze jest wypoczęty i gotowy do akcji?

Bez względu na to, kim jesteś i jaki jesteś, warto byś pamiętał o zasadzie 20/80. Magiczne liczby, które mówią, że 20% Twoich działań daje Ci możliwość osiągnięcia 80% Twoich wymarzonych celów. Ludzie skoncentrowani na ciągłej pracy starają się równo rozkładać swoje działania i energię na 99% tego, co robią. Co to oznacza? A oznacza to tyle, że te postępy, które przynoszą największe efekty są zaniedbane.

Wystarczy, że zadasz sobie proste pytanie: które 20% moich czynności daje mi 80% tego, co chcę osiągnąć? I właśnie na tych 20 % skoncentruj swoje wysiłki.

Reszta to marnotrawstwo Twojego czasu i energii. I sam zobaczysz jak łatwo znajdziesz więcej czasu na słodkie „lenistwo”.

Zastanów się, które ruchy wykonywane przez Ciebie zajmują Ci nieproporcjonalnie dużo czasu w porównaniu do przynoszonych efektów. Może warto z nich zrezygnować na rzecz czegoś szybszego i efektywniejszego?

Wielu z moich znajomych prowadzi naraz kilkadziesiąt różnych przedsięwzięć. Zresztą do niedawana ja również zajmowałam się ośmioma dziedzinami. Dlaczego tak było? Bo myślałam, że jeśli będę robiła tyle rzeczy naraz, to w końcu jedna z nich okaże się sukcesem na miarę moich możliwości. Wiem, że podobnie było z moimi znajomymi. Czy to mogło się udać? Nie!!!

Jest takie zdanie: „Jeśli zajmujesz się wszystkim, w gruncie rzeczy nie zajmujesz się niczym.” Jeśli zajmiesz się jedną, dwiema dziedzinami, to w końcu znajdziesz sposób, by odnieść w nich to, czego pragniesz, bo to jest jak strumień, który drąży skałę. Deszcz nigdy nie skruszy skały, ale jednostajnie padający w to samo miejsce strumyk wody uczyni to.

Kiedy skoncentrujesz swoje wysiłki w jedną stronę i odrzucisz pracochłonne, nieefektywne działania, okaże się, że masz więcej czasu dla siebie, a Twoje kroki do celu będą bardziej efektywne.

Ja już o tym wiem. I doświadczyłam tego wielokrotnie. A Ty?

Możesz zadać sobie teraz pytanie: „Tak, tak, wszystko pięknie, ładnie. Tylko jak to zrobić? Skąd wiedzieć, że to właśnie te, a nie inne działania przyniosą oczekiwany efekt i są tymi 20%???”

Hmm… Nie dam Ci 100% odpowiedzi, jak to zrobić. Jednakże pomóc mogą Ci w tym pytania, których również czasem używam:

    • Gdyby pozostał Ci rok życia, które z działań chciałbyś realizować?
    • Gdyby pozostał Ci m-c życia, jak spędziłbyś ten czas?
    • Które z Twoich działań przyniosły Ci największy sukces? Jak sądzisz, dlaczego tak się stało?

Zastanów się uważnie nad odpowiedziami, a może one wskażą Ci właściwy kierunek do tego, jak osiągnąć to, czego chcesz, niekoniecznie morderczo pracując, ale bawiąc się i leniuchując.

Co jeszcze lenistwo ma wspólnego z sukcesem? Dla mnie to bardzo zabawne i zarazem fenomenalne, że większość genialnych pomysłów na biznes i nie tylko, powstało właśnie z lenistwa jego twórców. Bo czy nie chciałbyś sobie maksymalnie ułatwić życia? Robić wszystkiego w sposób łatwy i przyjemny, bez wysiłku, bez pracy?

Myślisz, że to utopijne stwierdzenie? A może jednak to możliwe?

Jeśli zaczniesz być leniwy, to spowoduje to tyle, że będziesz chciał znaleźć metody i sposoby na to, jak osiągnąć to, czego chcesz w jeszcze łatwiejszy sposób. Po co wynaleziono samochód? Bo ludziom nie chciało się chodzić, byli za leniwi. Jak powstał pomysł ruchomych schodów? Z lenistwa… A jak np. odkurzacz? Z tego samego powodu. I można by tu wyliczać w nieskończoność…

Sam widzisz, że lenistwo jest początkiem dobrego pomysłu na sukces.

Pomyśl sobie, po co powstały metody zarządzania czasem czy metody skuteczniejszego zarządzania sobą lub zwiększania efektywności?

Po to, żeby coś robić szybciej i efektywniej? A może po to, by mieć czas dla siebie i troszkę bezinteresownego relaksu i odpoczynku – leniuchowania?

Poza tymi wszystkim sugestiami, odnoszącymi się do tego, że czasem warto być tym leniem z tapczanu, jest jeszcze jeden powód, dla którego warto zmodyfikować swój sposób pracy…

Jeśli kierowany chęcią wiecznego leniuchowania bez pracy, stresu i presji, zamienisz wszystko co robisz w takie czynności, które będą dla Ciebie przyjemne, zabawne i efektywne, może nagle okazać się, że nie pracujesz, a masz efekty, osiągasz cele i jeszcze w dodatku masz czas na wiele innych rzeczy.

Jak podoba Ci się taka wizja? A czy to możliwe? Nie wiem jak będzie to u Ciebie, bo Ty sam musisz się o tym przekonać. Po prostu pozwól sobie na spojrzenie leniucha i zrób coś, by uprościć działania, skoncentrować wysiłki na tym, co skuteczne i zmienić swoją pracę w przyjemność.

Powodzenia

Joanna