Czas robi swoje, a TY?

Czyli jak zaprzyjaźnić się z ludożercą zwanym „Czasem”

Witaj,

Dziś kolejna przygoda – zapraszam Cię na podróż w czasie, a może raczej z czasem. Nie będzie to jednak podróż w przeszłość ani w przyszłość. Zapraszam Cię na przygodę z teraźniejszością. I może się zdziwisz, dlaczego mówię tu o przygodzie. Coś się wydarzy… Co to będzie? Dowiesz się za chwilę, a może teraz…?

Co to jest czas? Kiedy nikt mnie nie pyta, wiem. Ale kiedy chcę komuś to wytłumaczyć, to już niewiem.

Czy kiedyś patrząc na zegarek, myślałeś sobie: „Jej! Jakby tak czas na chwilę się zatrzymał, mógłbym tyle zrobić…” Może marzyłeś kiedyś o tym, drogi Czytelniku, by umieć wydłużać dobę albo zatrzymywać czas? Niemożliwe? Ja mówię, że nie ma rzeczy niemożliwych i dziś opowiem Ci o tym, jak sprawić, by czas płynął wolniej, by było go więcej i więcej, tyle ile Ty go potrzebujesz. By czas nie był dla Ciebie ludożercą, a przyjacielem, który Ci sprzyja. A więc zaczynamy.

Doba ma 24h, tydzień ma 7 dni i tego ponoć się nie da zmienić? To fakt, ale…  są metody, dzięki którym można zwolnić sekundy i nadać swojej codzienności lepsze, przyjemniejsze tempo. Zwolnić, a zarazem przyspieszyć. Jak? Po kolei, a więc…

Przyroda, która nas otacza, Ty i Twój organizm, wszystko z czym się stykasz, ma swoje prawa, a jednym z nich jest prawo harmonii i równowagi. Aby Twój dzień stał się dłuższy i przyjemniejszy, należy zacząć od umiejętnej organizacji. Pomoże Ci w tym plan, który sprawi, że zapomnisz o chaotycznym działaniu i szukaniu tego, co masz właśnie zrobić. Wiem na swoim przykładzie, jak np. uporządkowane i zorganizowane biurko czy miejsce pracy w domu, oszczędza mi cenne minuty na poszukiwanie materiałów i informacji, jakie w danej chwili są mi potrzebne. Sprawna organizacja nie tylko daje możliwość zrobienia większej ilości rzeczy w krótszym czasie, ale daje także poczucie stabilności i pewności, iż będzie wiadomo, co dalej robić.

Kolejną czynnością, a raczej nawykiem jest wykonywanie zadania od początku do końca. Tu na mojej Twarzy pojawia się głęboki uśmiech, bo przyznam się Tobie, że i dla mnie jest to czasem duże wyzwanie, by pracochłonne zadania wykonać na raz od początku do końca. Wiem jednak, że koncentrując się na jednej czynności i robiąc ją od początku do końca, bez odkładania na jutro lub przerywania w połowie, zwiększasz swoją skuteczność. Cóż, ćwiczenia czynią mistrza, a nawyk w tym pomaga. Jeśli poświęcisz swoją uwagę jednej czynności, zaczynając ją i kończąc bez zbędnych przerywników, będzie ona nie tylko lepiej i szybciej wykonana. Sama świadomość, że udało Ci się z nią tak szybko uporać i skończyć, da Ci motywację do podejmowania kolejnych zadań. U mnie tak jest. A jak jest u Ciebie? Przekonaj się o tym sam.

Są zadania, które wymagają większego nakładu czasu. Co wtedy? Na to też jest sprytny sposób. Wystarczy podzielić zadanie na etapy i założyć sobie wykonanie danej części właśnie danego dnia. Zakończenie jej da Ci motywację do realizacji kolejnego etapu w danym dniu. I tak aż do efektywnego finału. Realizacji całego zadania.

Co jeszcze zatrzyma Twój zegar umykających minut? Jest to lista zadań. Zaplanuj sobie, co masz do wykonania w danym dniu, tygodniu, a jeśli jest to możliwe w miesiącu. Wypisz zadania na kartce papieru, w kalendarzu czy nawet w komputerze. Posortuj je według czasu realizacji i ważności. To zajmie Ci kilka minut i zaoszczędzi całe godziny zastanawiania się, co dalej masz zrobić, co jest najważniejsze. Dodatkową korzyścią z takiego planowania jest wyeliminowanie czasopochłaniaczy.

Cóż to takiego? Są to czynności, które zabierają nam czas, a wkradają się wtedy, gdy myślimy, co w następnej kolejności mamy wykonać. To nie tylko szperanie po stronach internetowych czy pisanie do znajomych na gg lub na portalach społecznościowych. To może być zwyczajna myśl: „A obejrzę sobie w telewizji coś ciekawego, a potem pomyślę, co mam kolejnego do zrobienia.” I po chwili oglądasz kolejny program, a czas płynie i zadania czekają… Mając plan, unikniesz takiego trolla – czasopochłaniacza.

Wykreślanie z planu działania wykonanych zadań sprawi, że Twoje samopoczucie będzie się polepszać proporcjonalnie do ubywających punktów z listy: „Zrobiłem już tak dużo i to w takim krótkim czasie! Gratulacje!” – taka myśl będzie u Ciebie często gościć, jeśli zastosujesz listę zadań i będziesz się trzymał ich realizacji.

Chwilo trwaj, chwilo jesteś tak piękna!

Gratulacje – no właśnie, o tym też pamiętaj. Nagradzaj siebie za sprawnie wykonane zadania. Może to być zrobienie przez Ciebie tego, co lubisz, powiedzenie sobie kilku słów uznania i pochwały lub zrobienie czegoś, co sprawi, że utwierdzisz się w przekonaniu, że warto było wykonać daną czynność sprawnie, szybko, koncentrując się na niej i mając później czas na przyjemności.

W organizacji swojego czasu warto zaplanować chwilę wytchnienia nie tylko po to, by dać odpocząć oczom i umysłowi od wytężonej pracy, ale po to, by być bardziej efektywnym. Nasz umysł działa efektywnie przez około 40 minut, potem potrzebuje chwili odpoczynku. Oczywiście nie jest to sztywna zasada i zależy od indywidualnych predyspozycji danej osoby. Warto pamiętać, by robić sobie przerwy rzadziej, aby były one dłuższe. Wtedy Twój umysł i ciało po takiej chwili wytchnienia ruszy pełną parą do dokończenia danego zadania.

Co jest jeszcze kołem napędowym nawiązywania przyjaźni z „Czasem”? A mianowicie takie trzy trybiki jak: Asertywność, Pomysłowość i Cel.

Cel, bo warto wiedzieć, po co się coś robi. Jeśli masz określony jasny cel swoich działań, masz większą motywację do ich wykonania. Jeśli wiesz, że napisanie e-maila umożliwi Ci kontynuację ciekawej znajomości, to go po prostu napiszesz. Kiedy sporządzenie sprawozdania pomoże Ci w przedstawieniu odpowiednich argumentów szefowi, a przez to podjęcie przez niego właściwej decyzji, będziesz wiedział, po co to działanie realizujesz. Proponuję, byś sam zastanowił się, jaki jest cel Twoich działań.

Asertywność to ważny element. Jeśli chcesz wykonać zadanie od początku do końca i mieć więcej czasu, warto powiedzieć stanowcze „nie” kuszącym rozpraszaczom: ciekawemu programowi, znajomemu dzwoniącemu z błahą rozmową, która może poczekać lub innym przeszkadzaczom, które po wykonaniu zadania mogą stać się Twoją nagrodą, a uleganie im podczas wykonywania danej czynności może okazać się przeszkodą w jej dokończeniu.

Pomysłowość to właśnie to, co obok organizacji, planowania, koncentracji w zadaniach daje Ci możliwość korzystania z wydłużających się minut. Zawsze można daną czynność wykonać szybciej, skuteczniej, efektywniej, wystarczy zastanowić się, jak to zrobić? I może okazać się, że zadania, które kiedyś zajmowały godzinę, teraz, przy innym sposobie ich wykonywania, zajmują piętnaście minut… od tak, po prostu… nagle Twoje minuty stają się wolniejsze i efektywniejsze.

Najbardziej zajęci ludzie, jakich zdarzyło mi się spotkać, zawsze mieli czas na wszystko. Ci, którzy nic nie robili, byli wciąż zmęczeni, nie zdawali sobie sprawy, jak mało pracują i stale narzekali, że dzień jest za krótki.

Zbierając to wszystko w podsumowaniu…

Czas jest pojęciem względnym i choć jedna minuta ma zawsze sześćdziesiąt sekund, u jednego człowieka to tylko tyle, a u drugiego aż tyle. Umiejętne zorganizowanie, planowanie, odrobina dyscypliny, konsekwencji, asertywności i pomysłowość – to wszystko, co sprawi, że nagle Twoja doba stanie się zaskakująco długa, mimo tego, iż ilość zadań do wykonania wcale nie ulegnie zmniejszeniu.

Ważne jest, byś wypracował własny podręcznik/instruktaż obsługi zaprzyjaźniania się z Czasem. Bo dla każdego z nas inaczej może wyglądać efektywna organizacja czy planowanie. Każdy człowiek jest wyjątkowy i inny. Właśnie dlatego to, co piszę tu teraz do Ciebie, musisz sprawdzić i dostosować do swoich potrzeb. I miej w tym proszę doskonałą zabawę. Czas może być Twoim sprzymierzeńcem, dać Ci tyle cennych minut, ile tylko ze chcesz. I choć fizycznie nie zatrzymasz wskazówek zegara – pominąwszy wyciągnięcie z niego baterii – możesz sprawić, że będziesz miał więcej czasu dla siebie, zadania staną się przyjemniejsze i szybciej wykonywane i już nigdy nie powiesz, że Twój czas ucieka, czy że masz go za mało.

Czy tak na pewno będzie? Sprawdź sam, bo tylko Twoje własne doświadczanie może Cię przekonać czy jest to możliwe.

Życzę dobrej zabawy z Przyjacielem Czasem

Joanna